Kolejne tygodnie wędrowania... ciągle do przodu i momentami jakby trochę wyżej, trochę jaśniej...
Pośród zmęczenia i łez Najwyższy nie pozwala długo się smucić, dzień po dniu stawiając mi na drodze wspaniałych ludzi, z których obecnością w jednej chwili wschodzi słońce...

Pośród pozornie szarych dni On pozwala mi dostrzegać choćby najmniejsze cuda - które dzieją się, i to obficie. Alleluja!
Muzyka mnie unosi, czy to w tańcu, czy w spiewie... gdy po kolejnej próbie chóru wybiegliśmy ze szkoły z entuzjastycznym spiewem na ustach (strasząc po drodze nauczycieli i przechodniów na ulicy

), czułam taką radość i lekkość, biegłam bez końca i zmęczenia na przystanek, słysząc w zgiełku miasta spiew ptaków, sama wciąż wyspiewując w duchu "sing unto the Lord a new song, bless Him, praise Him, lift Him higher!"

Wczorajsze zajęcia... nieustający wir tańca, dziesiątki dobrych pomysłów, wspólna radość - tego brakowało mi najbardziej... zwłaszcza, gdy po wielu miesiącach taniec przemienił się z gonitwy chorych ambicji w przeczystą radość i dziękczynienie...!

We wtorek badania kontrolne... wierzę uparcie, że tym razem diagnoza potwierdzi moje odczucia. I nie pozostaje mi nic innego, niż wierzyć. Podzielę się wrażeniami, jak wrócę ze szpitala.
Tymczasem, do miłego!
J.

--
"W jej oczach widzę, jak u moich ramion stają dwaj aniołowie: blady, złośliwy anioł Ironii i poteżny, miłujący anioł Schizofrenii" - Z. Herbert
--
If you want to see my other butterflies: [link]
--
World is
--
"Go real slow,
You like it more and more.
Take it as it comes
Specialize in havin' fun."
--
--
"W jej oczach widzę, jak u moich ramion stają dwaj aniołowie: blady, złośliwy anioł Ironii i poteżny, miłujący anioł Schizofrenii" - Z. Herbert
--
--
"And when melodies are gone in You I hear a song..."
--
--
"And when melodies are gone in You I hear a song..."
Previous Page12345...Next Page